Inaczej płynie czas.
Z Nim szybciej.
Bez Niego jakoś strasznie wolno.
Nie patrzę na to co jest wokół.
Na to co ktoś powie.
Ważne są słowa tylko jednej osoby.
Słowa.
Myśli.
Jego dobro.
Jest inaczej.
Ale lepiej.
Inaczej, bo nie patrzę już tylko na siebie.
Teraz patrzę na wszystko przez pryzmat Nas.
Nie do pomyślenia, prawda?
Zmienia się dusza.
Dusza, która pragnie szczęścia.
Nie patrzy na rzeczy, które dawniej były ważne.
Teraz są inne priorytety.
Nie ma patrzenia tylko na siebie.
Jest Ktoś o Kogo trzeba dbać.
Bardziej niż o siebie.
Jest Ktoś o kogo się martwię, kiedy długo się nie odzywa.
Jest Ktoś, dla kogo potrafię zrezygnować z wielu rzeczy.
Jest Ktoś, dzięki komu wiem, że muszę wstać i żyć.
Jest Ktoś kto pozwala mi wierzyć w lepsze jutro.
I nie liczy się to co było.
Bo to już było.
Liczy się to co jest.
I co może być.
Bo dla Kogoś takiego warto zmienić chociaż część swojego życia.